Menu Zamknij

Niebezpieczne projekty Ministra Sprawiedliwości. Kolejne zagrożenie dla wolności słowa.

Minister Sprawiedliwości, Cezary Grabarczyk, w odpowiedzi na wystąpienie Pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania opowiedział się (20 lutego 2015) za prowadzeniem „prac legislacyjnych celem zmiany przepisów Kodeksu Karnego w zakresie sprowadzenia penalizacji czynów o podłożu dyskryminacyjnym z uwagi na przesłanki: niepełnosprawności, orientacji seksualnej i tożsamości płciowej.”
Znieważenie kogoś ze względu na praktyki homoseksualne, którym się oddaje lub obnoszenie się z dolegliwościami wynikającymi z zaburzeń tożsamości płciowej, byłyby zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 3, a groźba sformułowana ze względu na „tożsamość płciową” lub „orientację seksualną” poszkodowanego –  karą 5 lat więzienia. (druk sejmowy nr 2357).

Oznacza to niebezpieczne implementowanie tzw. poprawności politycznej do prawa karnego, co grozi naruszeniem podstawowego prawa obywatelskiego, jakim jest wolność słowa.

Motywowane politycznie przesuwanie granic i zamiana znaczeń pojęć istotnych społecznie trwa już od pewnego czasu. Jednak dotychczas nie stanowiło to tak konkretnego zagrożenia dla wolności obywatelskich.
Decyzja ministra stanowi kolejny przykład, że urzędnicy stojący na straży prawa gotowi są pod wpływem polityczno-lobbystycznych nacisków wprowadzać zmiany prawne całkowicie zaprzeczające intencjom, które rzekomo im przyświecają.

Pozytywne były zmiany prawne z ostatnich lat zapewniające likwidację dyskryminacji osób homoseksualnych. Ludzie ci mają prawo żyć zgodnie ze swoimi preferencjami, nie podlegając ograniczeniom innym niż dotyczące reszty obywateli.
Jednakże sprawa preferencji seksualnych i tożsamości płciowej zdaje się osiągać pułap ideologicznej agresji, zagrażając normom społecznym i prawom obywatelskim. Czym innym jest tolerancja i równouprawnienie, a czym innym propagowanie i narzucanie innym swoich poglądów i preferencji. Tolerancja jest pojęciem uniwersalnym, a nie jednostronnym. Wolność jest należna do momentu, w którym usiłuje zabrać wolność komu innemu. Tym samym jakakolwiek grupa społeczna nie może żądać od innej zaprzestania swojej krytyki. Do tego sprowadza się próba penalizacji krytyki ze względu na tożsamość płciową lub preferencje seksualne.

Regulacje, które obowiązują w polskim prawie, są w zupełności wystarczające do ochrony osób, które byłyby obrażane, bez względu na to, do jakiej grupy społecznej należą. Konkretyzowanie w prawie karnym grupy, której nie wolno krytykować, narusza zasadę równości wobec prawa i może ograniczać wolność słowa – powinno być zatem jednoznacznie potępione.

Paradoksalnie, działania ministerstwa same w sobie obrażają środowiska homoseksualne, stawiając je jednym szeregu z osobami niepełnosprawnymi, wymagającymi osłony prawnej.

2.04.2015

Zespół Monitoringu Wolności Słowa