Kandydat Ruchu Narodowego, Marian Kowalski, zwolniony został z pracy z powodu startu w wyborach prezydenckich. Gdy złożył prośbę o urlop bezpłatny otrzymał… wypowiedzenie z pracy.
– Marian Kowalski został zwolniony z pracy za start w wyborach prezydenckich. Chciał wziąć bezpłatny urlop a dostał wypowiedzenie – poinformował działacz RN, Witold Tumanowicz. Informację tę potwierdził wkrótce sam zainteresowany w rozmowie z portalem gazeta.pl.
Zwolnienie Kowalskiego spowodować może trudności w rejestracji jego kandydatury, ponieważ podał on miejsce pracy aktualne w chwili składania w Państwowej Komisji Wyborczej zebranych przez jego komitet wyborczy 188 tysięcy podpisów poparcia.
Jak podały media, nie można skontaktować się z szefami firmy Jatomi Fitness, zatrudniającej dotąd Mariana Kowalskiego.
Wpisuje się to w falę represji przeciw opozycyjnym wobec urzędującego prezydenta kandydatom. Trudno uwierzyć, że firma zatrudniająca Mariana Kowalskiego nie otrzymała telefonu z „sugestią”. W każdym normalnym, demokratycznym kraju byłaby raczej zachwycona, że jej pracownik startuje w wyborach prezydenckich.
Sprzeczne z demokratycznymi standardami polskie realia coraz częściej zauważają osoby przyjeżdżające z zagranicy do Polski – zdumienie polską nietolerancją i prześladowaniami wobec opozycji wyrażali ostatnio np. syn Leopolda Tyrmanda, Matthew Tyrmand, czy niemiecki autor książki analizującej katastrofę we Smoleńsku, Jürgen Roth.
26.03.2015